Cisza

Siedzą na krzesłach w ciszy, z własnymi myślami, pogrążeni w strachu przed tym, co zaraz usłyszą i w lęku przed tym, czego nikt im nigdy nie powie. Poddani, pokorni, przepełnieni narzuconą sobie cierpliwością. Anielską wprost. Nad nimi pracowicie fruwają pomocnicy – elegancka, wygarsonkowana córka, która musiała wziąć wolne, ale telefon i tak nie daje jej spokoju Czytaj dalej

Nie warto

2 października 2015 roku. Piątek. 275 dzień roku. Wschód słońca o godz. 06:37. Tego dnia świętowano Światowy Dzień Uśmiechu, Międzynarodowy Dzień bez Przemocy, Światowy Dzień Zwierząt Hodowlanych i Dzień Anioła Stróża. Około południa zrobiłam swoją pierwszą w życiu tomografię. Imieniny obchodzili Antonii i Teofil, w kinach można było zobaczyć filmy: „Marsjanin”, „Praktykant”, „Pod elektrycznymi chmurami” i „Chemia”. Słońce zaszło o godz. 18:13, księżyc wszedł o godz. 21:07. Czytaj dalej

Rozmowa z psycholożką: przyjemność, głośne „nie” i mówienie wprost o śmierci

Druga rozmowa, którą przeprowadziłam by dowiedzieć się czegoś więcej i by porozmawiać o sprawach pozornie oczywistych, jest z psycholożką, która pracuje w szpitalu, w którym się leczę. Rozmowa dla mnie ważna, bo usłyszałam, że nie ma złych strategii radzenia sobie z chorobą, o ile dana strategia działa dla chorego. A dlaczego ważne są także przyjemność, głośne „nie” i mówienie wprost o śmierci? Na zdrowie wszystkim chorym i zdrowym. Zapraszam do lektury. Czytaj dalej

Dziennik z powrotu

Wtorek. Kilka minut po godz. 10. Wokół zieleń nabrzmiała od wilgoci. Boję się, ale nie na tyle, by nie dostrzec wciąż jeszcze letniej urody świata. Zieleń jest dziś dużo ciemniejsza w porównaniu z tą, którą mijałam, gdy jechałam na chemię po raz ostatni. Jest dojrzała, wręcz onieśmielająca. Nawet wobec niej czuję się jak małe, przerażone dziecko. Czytaj dalej