Jest to, co jest – wyznania ignorantki

W momencie kryzysu wybór oferty dostępnych racjonalizacji jest ogromny. Już pierwsza lepsza półka z książkami daje duże pole do popisu, nie wspominając o półkach z kolorowymi magazynami, facebookowymi cytatami, przez grupy wsparcia, kozetki u psychologa, krzesła u coachów, na barach i kościołach kończąc. Rozmaite punkty wyjścia i dojścia, zapychacze dziur, opcje „wstaw zamiast znaku zapytania” lub „podeprzyj gdy opada”, sny, miraże i fantazje, a także bardzo konkretne systemy filozoficzne, metafizyczne, psychologiczne, socjologiczne i wreszcie religijne – dla każdego coś miłego, z uwzględnieniem alergii na gluten lub wodę święconą. Czytaj dalej

Nie warto

2 października 2015 roku. Piątek. 275 dzień roku. Wschód słońca o godz. 06:37. Tego dnia świętowano Światowy Dzień Uśmiechu, Międzynarodowy Dzień bez Przemocy, Światowy Dzień Zwierząt Hodowlanych i Dzień Anioła Stróża. Około południa zrobiłam swoją pierwszą w życiu tomografię. Imieniny obchodzili Antonii i Teofil, w kinach można było zobaczyć filmy: „Marsjanin”, „Praktykant”, „Pod elektrycznymi chmurami” i „Chemia”. Słońce zaszło o godz. 18:13, księżyc wszedł o godz. 21:07. Czytaj dalej

It’s not worth it

2nd October 2015. Friday. 275th day of the year. Sunrise at 6:37. On that day people celebrated the International Day of Smile, the International Day of Non-Violence, the World Day of Farmed Animals and the Memorial of the Holy Guarding Angels. Around noon I had my first tomography. Saint patrons of the day were Anthony and Theophilus. The following films were on: “The Martian”, “The Intern”, “Under Electric Clouds” and “The Chemistry”. The sun set at 6:13 pm, while the moon rose at 9:07 pm. Czytaj dalej